Tydzień temu, w piątek 13 czerwca 2025 r., gdy najstarsi uczniowie bawili się na swoim pożegnalnym balu, najmłodsi wrócili z dwudniowej wycieczki w Góry Świętokrzyskie. Wydaje się, że to nic nadzwyczajnego, ale pierwsza samodzielna podróż pozostaje w pamięci na długo. Dreszczyku emocji dodaje fakt, że Góry Świętokrzyskie to kraina latających czarownic. Sprawdzając, czy wiedźmy nadal rzucają uroki śmiałkowie z klas I-III, pod opieką wychowawczyń przemierzali szlaki, poznając lokalne legendy. Wszyscy przekonali się, że ani na Łysicy (614m. n.p.m.!!!), ani na Łysej Górze nikt już nie lata na miotle. Być może to za przyczyną kamieni odpędzających złe moce, w które zaopatrzyła się grupa przed wyruszeniem w górskie ostępy. A może pomogła siła wody ze źródełka Św. Franciszka? Tak, czy inaczej zabawa była przednia, zwłaszcza w pensjonacie „Jodłowy Dwór” – i chociaż za oknem coś wyło i skrzypiało, nikt się nie bał 😉 Wczesna pobudka nie należy do przyjemności, ale żaden wycieczkowicz nie ociągał się – tym bardziej, że w planach było zwiedzanie Jaskini Raj, ruin zamku w Chęcinach oraz spotkanie ze słynnym Bartkiem (dębem).
Wycieczka była pełna przygód, pięknych widoków, wartościowych rozmów i wspólnego śmiechu. Uczniowie spisali się na medal, a Góry Świętokrzyskie pokazały nam, że nie trzeba jechać bardzo daleko, żeby przeżyć coś wyjątkowego…